TRYB JASNY/CIEMNY

"Keto Detoks" - dr Sara Gottfried

Dziś na blogu recenzja jednej z najnowszych pozycji "keto" na rynku. Tytuł dość kontrowersyjny. Żeby nie powiedzieć zniechęcający - sugerujący niezdrowy program detoks? Ale nie oceniajmy książki tylko po okładce! Koniecznie przeczytajcie recenzję!

"KETO DETOKS" to książka autorstwa dr Sary Gottried, która jest absolwentką medycyny na Harvardzie, ginekologiem oraz specjalistką w dziedzinie zaburzeń hormonalnych. Praktykuje medycynę funkcjonalną, której zadaniem jest optymalizacja najmniejszych szczegółów w organizmie celem zapobiegania chorobom. 


Liczba stron: 347
Rok wydania: 2022
Wydawnictwo: ZNAK

Spis treści obejmuje:
  • Cześć I. Zrozumieć kobiety, jedzenie i hormony
  • Cześć II. 4 tygodniowy protokół Gottfiried
  • Varia
  • Podziękowania
  • Przypisy
Książka jest podzielona na 2 główne części. 

W pierwszej autorka opisuje wiele doświadczeń z pacjentkami, tłumaczy rolę najważniejszych hormonów i wyjaśnia nam dlaczego dieta ketogenna u kobiet powinna być traktowana zupełnie inaczej niż u mężczyzn.

Druga część to część bardziej praktyczna. Dotyczy sposobu wprowadzenia programu detoks oraz zawiera przepisy (całkiem sporo, nie liczyłam, ale to dobre kilkadziesiąt stron). W tej części dowiadujemy się jak wprowadzić program, ile kalorii poświęcić na dane makroskładniki i co ewentualnie suplementować. 

Książka "KETO DETOKS" to druga książka Pani Doktor jaką miałam okazję przeczytać. Niestety tym razem jestem bardzo zaskoczona. O ile poprzednia bardzo mi się podobała to ta - wywołała we mnie dość niemiłe uczucia. Jestem osobą wykształconą w kierunkach bio, a mimo to ciężko było mi zrozumieć, co dokładnie miała na myśli autorka. Wyłapałam wiele sprzecznych ze sobą tez.

Przykład: cała pierwsza część dotyczy tego, abyśmy my kobiety zrozumiały, że bardziej niż mężczyźni potrzebujemy węglowodanów i absolutnie nie możemy ich obcinać do granic możliwości (np. tak jak na diecie ketogennej klinicznej). Tymczasem w części drugiej książki autorka nagle każe nam zmniejszać podaż węglowodanów cały czas jeśli nie chudniemy (cały czas mowa o nas, kobietach)... Jak dla mnie jest to potencjalne działanie prowadzące do rozregulowania pracy hormonów u kobiety (tym bardziej jeśli jesteśmy już po przejściu okresu adaptacji do keto!!!!!) i absolutnie się z tym nie zgadzam patrząc na własne doświadczenie i pracę z podopiecznymi. Wprawdzie program autorki zakłada podnoszenie 5g węglowodanów co jakiś czas, ale tezy o tym, aby je natychmiast ucinać jak przestaniemy chudnąć mogą być naprawdę niepokojące. Tym bardziej, że autorka proponuje nam treningi interwałowe! Treningi interwałowe i ucinanie węglowodanów? No nie zgadzam się z tym i wiem, że wielu dietetyków/trenerów i specjalistów mnie zdecydowanie poprze. 

Jako blogerka kulinarna i dietetyk propagujący zdrowe odżywianie muszę odnieść się też do części z przepisami. Niestety część z nich to chlebki, wypieki - z nasion i orzechów, czego jak wiecie ja i wielu specjalistów - nie polecamy. Plus za mało nabiału (w końcu książka jest dla kobiet z problemami hormonalnymi i autorka podkreśla pozytywną rolę ograniczenia nabiału z czym osobiście bardzo się zgadzam i również praktykuję w pracy z ludźmi).

Książka jednak zawiera też poważne błędy merytoryczne. Oto dwa wybrane z nich:

1. od zdrowych tłuszczów nie przytyjesz (no niestety przytyjesz od każdej nadmiarowej ilości jedzenia, nie ważne czy zdrowej czy nie, wierz mi jesteś w stanie przytyć na np. zdrowych orzechach, wystarczy, że zjesz ich kilogram czy dwa dziennie pomiędzy posiłkami - kobietko wierz mi, że przytyjesz - no chyba, że jesteś zawodowym sportowcem i te kilka tysięcy dodatkowych wprawdzie zdrowych, ale wciąż kalorii - spalasz)

2. "jeśli przekroczysz osobisty limit węglowodanów organizm przestawi się na zużycie glukozy, wywołując tym samym łaknienie większej ilości i odkładanie tkanki tłuszczowej" (no nie jest to prawda, ponieważ jak wspomniałam - tyjemy głównie od nadmiaru jedzenia, a nie nadmiaru wybranego makroskładnika, jeśli nie mamy nadmiaru kalorii względem zapotrzebowania i jesteśmy zdrowi - nie utyjemy)

Podsumowując: Książka "Keto Detoks" jest książką, która osoby początkujące może wprowadzić w chaos i mocno zdezorientować. Natomiast osoby, które mają podstawy biochemii i dietetyki w jednym palcu - mogą być zawiedzione błędami merytorycznymi. Tym razem jestem zawiedziona czytając książkę Pani Doktor Gottfried. Jednak warto sięgać nawet po takie książki, więc zajrzyjcie do niej jeśli wpadnie Wam w ręce. 

Minusy: Dość poważne błędy merytoryczneSam zamysł książki nie do końca również mi się podoba. Może autorka chciała odczarować "detoksy" tak źle kojarzące się w świecie dietetyki? Może to chwyt marketingowy, bo tytuł "keto detoks" brzmi lepiej niż "keto program"? Osobiście wolałabym przeczytać "Keto program Pani Doktor Gottfried" niż "Keto Detoks". Oceńcie sami jeśli przeczytacie książkę.

Plusy: Bogata baza naukowa - niestety większość to badania z udziałem zwierząt, więc mało rzetelne w odniesieniu do człowieka, ale plus za fakt podkreślenia tego przez samą autorkę. Plus za stronę biochemiczną książki, wyjaśnienie roli hormonów prostym językiem oraz za uwypuklenie faktu jak bardzo kobiety różnią się od mężczyzn w kontekście diety i zdrowia. 

Moja ocena: 6/10


Miłej lektury!

****************************************************************
Udostępniajcie jeśli macie ochotę! :)

Bardzo proszę o uszanowanie mojego autorstwa do zdjęć i przepisów :)

USTAWA z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
Art. 78. 1.

Komentarze

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Polecane posty

instagram @keto__reva