TRYB JASNY/CIEMNY

"Jedzenie emocjonalne i inne podjadania" - Joanna Derda, Marta Pawłowska

Nowa i bardzo ciekawa pozycja leci do działu "Recenzje książek"! Dzisiaj przygotowałam dla Was recenzję książki o jedzeniu emocjonalnym i różnych formach relacji z jedzeniem. Zajrzyjcie koniecznie jeśli temat zajadania emocji Was interesuje!

"Jedzenie emocjonalne i inne podjadania" to książka autorstwa:
  • Joanny Derda - dziennikarki z wieloletnim doświadczeniem
  • Marty Pawłowskiej - specjalistki zdrowego żywienia, coach ze specjalizacją w zakresie zdrowia rodziny 

Liczba stron: 163
Rok wydania: 2021
Wydawnictwo: Helion S. A. - wydawnictwo Sensus [klik]

Spis treści obejmuje:
  • Wstęp
  • Jedzeniowe prawo jazdy. Kobiety i diety
  • Jedzenie emocjonalne. W krainie ptasiego mleczka
  • Żywieniowe emocje i kulinarni terroryści. Jak jeść, żeby nie zwariować?
  • Po drugiej stronie lustra. Głód, nasycenie, apetyt
  • Codziennie makowiec. Nieustanne świętowanie
  • Matka chorób. Otyłość - nowa normalność
  • Co sprawia, że tyjemy. Marketing otyłości
  • Tak zwana zdrowa żywność. Jak kupić zdrowie?
  • Cały ten cukier. Nie krzepi
  • Sabotażyści nowej zmiany. Nie chcę, żeby Ci się udało
  • Przereklamowana rola mózgu. Kiedy komputer nie działa
Okładka książki jest bardzo subtelna, jasnoniebieska z białymi elementami. Jest prosta, kobieca i tyle wystarczy. Autorki książki już na samym wstępnie zdecydowały się wyjaśnić, że książka, którą trzyma w rękach czytelnik nie jest książką o dietach (i mają rację, co potwierdzam po przeczytaniu). Nie znajdziemy tutaj opisu diet, omówienia zalet i wad i porad, którą wybrać.  
Książka rozpoczyna się rozdziałem skierowanym głównie do kobiet. Opowiada o tym jak powinna wyglądać dieta idealna, a także o tym, że "body positive thinking" nie daje nam prawa do akceptacji otyłości i pochwalania praktyk rujnujących zdrowie. Autorka zwraca uwagę na fakt, że należy akceptować siebie, ale nie wolno pozwalać na akceptację niezdrowego trybu życia skutkującego nadwagą czy otyłością.


Kolejne rozdziały opowiadają o emocjonalnym jedzeniu. O tym czym jest apetyt, a czym głód. O tym dlaczego "dziury w sercu ptasim mleczkiem nie zatkasz". Autorki opowiadają nam o mechanizmach rządzących emocjonalnym jedzeniem: o tym, że jedzenie staje się dla nas pocieszycielem, znieczuleniem czy ucieczką. Autorki zwracają również uwagę na fakt, że osoby neurotyczne są najbardziej podatne na jedzenie emocjonalne - osoby, które mają deficyt pewnej rzeczy w życiu. Miłości. 

Kolejne rozdziały opowiadają o tym jak jeść, ale nie zwariować, opowiadają o tym, że ludzie zmieniając dietę są w stanie całkowicie zmienić styl życia i utrzymać go na zawsze.  Autorki odnoszą się też do roli świąt i świątecznych wypieków, które niegdyś (jedzone raz w roku) były prawdziwą radością i sposobem na przeżywanie wyjątkowego czasu, a dziś - obecne na każdym kroku przez cały rok makowce, babki czy mazurki - stały się jedzeniem "na życzenie", które nie kojarzy się nam już z niczym szczególnym. W książce znajdziemy także zagadnienia marketingu przemysłu spożywczego - opis produkcji takiej żywności, aby nas uzależniała i nie pozwalała zakończyć posiłku. Chwyty marketingowe takie jak "opakowanie +70%" albo smukła butelka jogurtu pitnego - również są poruszone w książce. Autorki pokusiły się również o opis przypadków z działalności dietetycznej (druga z autorek to specjalistka żywienia). W książce znajdują się również ciekawe wtrącenia w formie "wywiadu"/rozmowy.

Podsumowując: Książkę oceniam bardzo pozytywnie. Taka lekka pozycja o niewielkiej ilości stron idealnie sprawdzi się w podróży, gdy chcemy się czegoś dowiedzieć na temat zdrowia, ale nie chcemy "męczyć się" ciężkim słownictwem naukowym, którego w tej pozycji brak. Na pewno jeszcze kiedyś do niej zajrzę. Zdecydowanie warto ją przeczytać jeśli wpadnie Wam w ręce, szczególnie jeśli szeroko interesują Was tematy emocji, zajadania emocji oraz marketingu koncernów przemysłowych, które chcą nas za wszelką cenę uzależnić od swoich produktów. 

Minusy: Minus za niewielkie 2-3 błędy w całej książce (np. autorka mówi, że mózg nie żywi się cukrem a glukozą - a przecież glukoza to właśnie cukier tylko po prostu cukier prosty - jeśli mówimy o fachowym nazewnictwie biochemicznym). Nie doszukałam się informacji o wykształceniu wyższym drugiej autorki - nie wiem co znaczy "specjalistka żywienia", ale myślę, że autorka ma po prostu specjalistyczne kursy z zakresu żywienia, ale brak specjalistycznych studiów. 

Plusy: Książka ma ciekawe wtrącenia w formie wywiadu. Porusza wiele ważnych zagadnień. Plus za podwójne spojrzenie na problem zdrowia w współczesnym świecie - od strony dietetyki oraz od strony dziennikarza. Nie znalazłam żadnych przesłanek o tym, aby autorki negowały któryś ze sposobów żywienia, co uważam za ogromny plus i rzetelne podejście. Książka wspaniale wyjaśnia problem zajadania emocji. Bardzo podobało mi się również podejście do tematu odchudzania i przedstawienie profilów sabotażystów, którzy utrudniają odchudzanie - od zazdrośników, po sceptyków i innych. Na plus także wyjaśnienie mechanizmów rządzących przemysłem spożywczym.

Moja ocena: 9,5/10 

Miłej lektury!

Jeśli zechcesz - możesz mnie także wesprzeć przez Patronite tutaj [klik].

****************************************************************
Udostępniajcie jeśli macie ochotę! :)

Bardzo proszę o uszanowanie mojego autorstwa do zdjęć i przepisów :)

USTAWA z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
Art. 78. 1.

W sklepie FoodForce czeka na Ciebie kod na 12% na hasło: reva12


Komentarze

Polecane posty

instagram @keto__reva