Polecany post

Weganie na ketozie - czy to ma rację bytu?

Co powiecie na taki wpis? Często odmawiamy prowadzenia weganów, którzy chcą stosować ketozę... Sprawdźcie dlaczego! 

Bądź na bieżąco! Obserwuj nowości przez mail

Możesz zrobić pyszne zakupy z rabatem 12% na hasło: reva12

czwartek, 28 maja 2020

Domowe kiełki. O właściwościach zdrowotnych. Wyhoduj je sam!

Dzień dobry! Dziś taki miły, krótki, przyjemny post na deszczowy czwartek :) Jak wyhodować domowe, pyszne kiełki? No właśnie tak! Zajrzyjcie do najnowszego artykułu, znajdziecie tam praktyczne wskazówki jak uzyskać te smakołyki, a także notkę o wspaniałych właściwościach zdrowotnych kiełków. Warto je szamać:)

Kiełki - temat znany już w starożytności. Bogate źródło przeciwutleniaczy, witamin i minerałów. Łatwa produkcja, tani koszt, niewielkie wymagania. To tylko kilka zalet hodowania kiełków. Dowiedzmy się, dlaczego tak warto je jeść.

Kiełki to nie tylko bogate źródło łatwo przyswajalnych witamin z grup: A, B, C, E i , ale także źródło wapnia, żelaza, potasu, cynku, selenu czy siarki i magnezu. Zawartość mikroelementów wzrasta w kiełkujących ziarnach wiele razy w ciągu kilku dni. Przykładowo: wykazano, że zawartość witaminy C wzrasta 80x w ciągu kiełkowania po 5-6 dniach. Dodatkowo w kiełkach znajduje się wiele aminokwasów egzogennych (tych, których organizm ludzki nie wytwarza). Ponadto zarówno węglowodany jak i tłuszcze są łatwiej przyswajalne, a w kiełkach znajduje się dodatkowo wiele enzymów ułatwiających wchłanianie pierwiastków [1, 2].
Rys. 1 Zawartość mikro i makroelementów w wybranych kiełkach [źródło: klik].
Proces kiełkowania
Polega na zapoczątkowaniu wzrostu po ożywieniu zarodka. Składa się z kilku etapów:
  • faza fizyczna - polegająca na wnikaniu wody do nasion, pęcznieniu i hydratacji;
  • faza biologiczna - polegająca na aktywacji procesów metabolicznych, gdy substancje zapasowe nasionka stają się dostępne dla enzymów;
  • faza fizjologiczna - polegająca na wzroście zarodka, który staje się kiełkiem, gdy przebije okrywę nasienną [2].
Po przebiciu okrywy nasiennej zachodzą trzy okresy odżywiania:
  • heterotroficzny - wykorzystanie substancji zapasowych wewnątrz, tlenu i wody z otoczenia;
  • mezotroficzny - gdy zachodzi dalsze wykorzystanie zapasów, ale także rozpoczyna proces fotosyntezy, pojawiają się pierwsze liście, a system korzeniowy pobiera wodę i sole mineralne z otoczenia (na tym etapie kiełki nadają się idealnie do jedzenia, są zbierane i zgodnie Rozporządzeniem Komisji UE 208/2013 [31] z dnia 11 marca 2013 r. określone jako produkt gotowy do spożycia wraz z nasionami);
  • autotroficzny - kiełek staje się samodzielną siewką [2].
Kiełkowanie zachodzi w odpowiednich warunkach wilgotności, temperatury i dostępu tlenu. To jedna z najlepszych metod na zwiększenie wartości odżywczej rośliny. Procesy rozkładu zachodzące w trakcie kiełkowania powodują rozpad polisacharydów do oligo i monosacharydów, tłuszcze rozkładane są do kwasów tłuszczowych, a białka do oligopeptydów i pojedynczych aminokwasów. Krótko mówiąc roślina wykonuje pracę za ludzkie komórki odciążając je :) Dodatkowo zachodzą wspomniane przeze mnie procesy syntezy witamin, a także związków będących antyoksydantami, tak ważnymi w diecie człowieka [2]. Kiełkowanie nasion prowadzi do hydrolizy białek, co znacznie obniża ich alergenność (do 97% redukcji immunogenności w testach ELISA na 3dniowych kiełkach soi). Ponadto wykazano, że kiełki zawierają 1,6 razy więcej błonnika w porównaniu do nasion nieskiełkowanych, a intensywne procesy w trakcie kiełkowania prowadzą do powstania związków takich jak: 
  • zredukowany glutation (bardzo ważny w procesach antyoksydacyjnych, detoksykacji, transporcie aminokwasów itp), którego zawartość w nasionach rzepaku po tygodniu wzrasta 10x
  • glukozynolany (prekursory izotiocyjanianów), które neutralizują elektrofile i chronią komórki przed stresem obecne w dużej ilości w kiełkach różnego rodzaju kapust 
  • kwas gammaaminomasłowy (GABA, prekursor dopaminy), którego całkiem duże ilości znaleziono w kiełkach brązowego ryżu, jęczmienia i fasoli (do około 400nm/g s.m) 
  • L-diydroksy-fenyloalaniny (L -DOPA, prekursor dopaminy) w skiełkowanych nasionach bobu ([1].

Jak wyhodować kiełki w domu metodą słoikową?

Potrzebne rzeczy:
  • gaza
  • słoik
  • gumka recepturka
  • paczuszka nasion przeznaczonych na kiełki na każdy słoik
Nasionka na samym początku dobrze jest stratyfikować czyli umieścić w wodzie (tak, aby były zakryte) na dnie słoika i włożyć na noc do lodówki (od 2 do 12h). Słoiki powinny być umyte i wyparzone. Po tym czasie nasiona najlepiej przepłukać świeżą wodą, założyć gazę i owinąć recepturką. Następnie zlać wodę i umieścić słoik tak, aby był pod kątem (co zapewni odpływ wody) już w temperaturze pokojowej. 
Codziennie płukać nasionka wodą rano i wieczorem. Należy każdorazowo zlewać prawie całą wodę i nie zostawiać jej zbyt dużo w słoiku (aby nasionka nie spleśniały). Po kilku dniach (w zależności od nasion i rośliny) 4-10 kiełki powinny być gotowe do spożycia. Świetnie smakują w sałatce, do jajek, do zupy i wielu innych potraw. Kiełki można także hodować na wacie jak rzeżuchę.
Tak wykiełkowane nasionka można przechowywać na wiele sposobów. Najlepszym z nich będzie zjedzenie na surowo, ale kiełki można także suszyć, mrozić, pasteryzować i sterylizować. 

Literatura:
  1. Lewicki P., Kiełkowanie nasion jako źródło cennych składników odżywczych, Żywność, nauka, technologia, jakość, 2010, 6(73): 18-33.
  2. Szulc J., Czaczyk K., Gozdecka G., Metody otrzymywania kiełków - od upraw domowych do produkcji przemysłowej, Żywność, nauka, technologia, jakość, 2017, 24, 3(112): 27-40.

Smacznego!

****************************************************************
Udostępniajcie jeśli macie ochotę! :)

Bardzo proszę o uszanowanie mojego autorstwa do zdjęć i przepisów :)

USTAWA z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
Art. 78. 1.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Bądź na bieżąco! Obserwuj przez mail

Print