Polecany post

Cytrynowe oponki z lukrem

niedziela, 26 stycznia 2020

"Clean keto" vs "dirty keto"

Powoli staram się spełniać wszystkie Wasze prośby dotyczące przepisów oraz poruszanych przeze mnie tematów. Na ruszt trafia kolejny! Dziś opowiem Wam o dwóch odmianach diety ketogennej potocznie zwanych: "dirty keto" oraz "clean keto". Zapraszam do niedzielnej lektury na bloga :) Krótko, jasno i na temat :)

Czym tak naprawdę są pojęcia "dirty keto" oraz "clean keto"? Należy zdać sobie oczywiście sprawę z tego, że są to pojęcia potocznie przyjęte do użytku. Nie spotkałam się z nimi w naukowej literaturze i naukowych bazach artykułów i badań.

"Clean keto" oznacza "czystą" dietę ketogenną. A w praktyce? Jest to bardzo gęsta odżywczo dieta ketogenna, która:
  • stawia na produkty całkowicie nieprzetworzone 
  • zawiera mnóstwo warzyw (dopuszcza oczywiście także owoce-głownie jagodowe oraz produkty roślinne np mleczko kokosowe)
  • jest nastawiona na bogatą różnorodność posiłków (rosół, zupy, sałatki, ryby i jaja, mięso i warzywa, koktajle warzywno-owocowe)
  • zawiera mnóstwo mikroelementów, a także błonnik i niezbędne kwasy tłuszczowe
  • składa się z posiłków o "delikatnej" obróbce termicznej (np krótkie smażenie, gotowanie czy moja ulubiona wersja - surowe keto pełne np sałatek i koktajli warzywnych/owocowych)
  • jest często stosowana przez osoby pragnące efektów leczniczych (także poza redukcją wagi)
Przykłady przepisów w stylu "clean keto":
Sałatka z awokado z przepisu tutaj www.ketoreva.pl [KLIK].
Sałatka z truskawkami z przepisu tutaj www.ketoreva.pl [KLIK].

"Dirty keto"
oznacza "nieczystą/brudną" dietę ketogenną. A w praktyce? Jest to całkowite przeciwieństwo "clean keto". Jest to mało gęsta odżywczo dieta ketogenna, która:
  • jest w pewnym sensie odzwierciedleniem diety ketogennej widzianej "oczami osoby z boku" (często także lekarzy, którzy słysząc hasło dieta ketogenna widzą przed oczami spalony na czarno boczek z ściętą na twardo jajecznicą i parówką, skąd bardzo często bierze się mylny obraz diety ketogennej)
  • stawia na lenistwo i małą różnorodność produktów, a co za tym idzie słabą różnorodność mikroelementów pochodzących z diety
  • stawia na produkty półprzetworzone (np średniej jakości kiełbaski, masła orzechowe z orzechów prażonych, a nawet parówki)
  • często stawia także na produkty gotowe (czyli batoniki keto - powoli pojawiające się w sklepach, słodycze niskowęglowodanowe itp)
  • często stawia także na mało zdrowe napoje gazowane typu "light"
  • często dotyczy osób, które stosują dietę ketogenną jedynie w celach redukcji wagi i nie dbają o większą wiedzę na temat danej diety
Przykłady przepisów w stylu "dirty keto":
Zdjęcie nie jest mojego autorstwa. Źródło tutaj [klik].


Trzecia kategoria... to przepisy pomiędzy "clean keto" oraz "dirty keto":

Należy się zastanowić czy desery bez zbędnych słodzików z połączenia np mascarpone, kakao, mleczka i wiórków należałoby uznać za "dirty keto" czy "clean keto". Ja uznałabym je raczej za coś pomiędzy "clean keto" a "dirty keto" i właśnie dlatego powstała trzecia kategoria. Ciasta, torty, oponki... to miły dodatek, ale nie powinien być traktowany jako baza diety ketogennej. 
PODSUMOWANIE: Niewątpliwie porównanie tych dwóch typów diety ketogennej jednoznacznie pokazuje w jakim kierunku powinniśmy iść. Zdecydowanie to właśnie "clean keto" powinno stanowić bazę naszego życia (z niewielkimi i rzadkimi odstępami w postaci "dirty keto" w postaci okazjonalnych deserów kupionych po drodze czy colą wypitą na urodzinach znajomego raz w roku albo własnoręcznie upieczonym keto-tortem raz na dwa tygodnie). Jest to zdecydowanie i mój kierunek diety ketogennej, którym chcę podążać i dlatego staram się jak mogę, by jak najczęściej prezentować czytelnikom posiłki bogato odżywcze, zróżnicowane i z delikatną obróbką termiczną (długo i wolno gotowane czy krótko pieczone).


Miłej lektury!

****************************************************************
Udostępniajcie jeśli macie ochotę! :)

Bardzo proszę o uszanowanie mojego autorstwa do zdjęć i przepisów :)
USTAWA z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
Art. 78. 1.

4 komentarze:

  1. Bardzo fajny wpis :) Nie jestem na keto, ale interesuję się dietetyką i do swojej diety włączam przepisy z różnych diet. Nie mogłabym żyć bez warzyw i to one stanowią zawsze połowę mojego talerza, do tego porcja białka i tłuszczów :) Lubię jednak desery, ale po nie sięgam w weekend - do słodzenia erytrytol i stewia, bo na ten moment wydają mi się najbardziej naturalne.
    Wiem, że na przykład wypieki na mące migdałowej, czy innych orzechowych nie są do końca zdrowe. Co jednak sądzisz na przykład o makach odtłuszczonych? Osobiście używam mąki odtłuszczonej migdałowej oraz siemienia lnianego odtłuszczonego do robienia tortilli. Oba produkty nie maja wiele tłuszczów, raczej błonnik i białko :)
    Pozdrawiam, Megik!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Miło mi :)
      Jeśli chodzi o odtłuszczone produkty do pieczenia - tak, są lepsze, do stosowania raz na jakiś czas. Ale z pewnych względów zostałam przy nie poddawaniu obróbce także takich produktów (prościej stosować taką surową zasadę niż tłumaczyć przy każdym przepisie, że nie warto używać mielonych orzechów a mąk odtłuszczonych). No i daję radę spokojnie bez tego prowadzić bloga, a także swoje życie i dietę :)

      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
    2. Dziękuję Ci bardzo! :) Jak najbardziej się zgadzam z tym tłumaczeniem- dla mnie to nie problem, bo ja dużo czytam i wyszukuję, ale rzeczywiście dużo osób jeszcze tej świadomości nie ma i musiałabym tłumaczyć :D Uwielbiam jednak eksperymentować z wypiekami niskowęglowodanowymi, nie są to keto wypieki, bo nie dorzucam kalorii w postaci tłuszczu. Są to raczej wypieki o niskim indeksie, a wtedy właśnie super się sprawdzają wszelkie mąki odtłuszczone ;) Chociaż bez pieczenia też wychodzą super rzeczy- nerkowniki, czy chociażby coś w stylu Twojego najnowszego przepisu na "Monte" ;)

      Usuń
  2. Ciekawe pytanie.Chętnie poznam odpowiedź :)

    OdpowiedzUsuń

Print