Polecany post

KetoAdaptacja - tygodniowy jadłospis 2000kcal

Możesz zrobić pyszne zakupy z rabatem 12% na hasło: reva12

niedziela, 10 grudnia 2017

Migdałowy makowiec

Pierwszy śnieg już spadł... A co to oznacza? Że idą święta! A skoro święta to i makowiec :) Ale dziś w zupełnie innym wydaniu, bo makowiec na zimno na migdałowym spodzie z nutką cytrusów i wanilii. Nie dość, że pyszny to jeszcze można go zrobić dosłownie w ostatnią godzinę przed samą wigilią. Wystarczy podgrzać masę i zmielić migdały. A jeśli macie mąkę migdałową to połowa pracy z głowy:)

Przepis na tortownicę o szerokości 22 cm (śmiało można też użyć 25 cm):
Spód:
  • 200 g migdałów lub mieszanka migdałów/orzechów/wiórek kokosowych (można też użyć mąki orzechowej)
  • 100 g masła 83% (lub masła orzechowego - migdałowego lub innego)
  • aromat pomarańczowy/waniliowy/cytrynowy (kilka kropel)
  • skórka z cytryny, pomarańczy (łyżeczka)
Migdały namoczone przez noc zmielić (nie musi być drobno na mąkę). Masło ubijać mikserem przez około 2-3 minutki, aż stanie się lekko puszyste. (Jeśli używamy masła orzechowego to pomijamy ten etap.) Wsypać zmielone orzechy/kokos lub mąkę. Dodać aromaty, skórkę z cytrusów. Miksować, aż składniki dokładnie się połączą, a masa stanie się gęsta i lekko klejąca. Wyłożyć masę do foremki wyłożonej papierem do pieczenia lub folią spożywczą. Wygnieść spód i brzegi (około 2-3 cm wysokości).

Masa:
  • 100 g zmielonego maku (można śmiało użyć jeszcze więcej)
  • 400 ml czyli cała puszka mleczka kokosowego lub 400ml śmietanki 36%
  • 20g żelatyny + 50ml wody (można użyć mniej żelatyny jeśli mleczko jest bardzo twarde po wyciagnieciu z lodówki, bo i tak ponownie zgęstnieje, w przypadku śmietanki cała porcja)
  • opcjonalnie: łyżka kakao (5-10 g)
  • opcjonalnie: łyżka soku z cytryny/pomarańczy (2-3 łyżeczki)
  • opcjonalnie: skórka z cytryny i pomarańczy (lyżeczka lub dwie)
  • opcjonalnie: erytrol/ksylitol/stewia (najlepiej spróbować masy i ocenić czy trzeba dodać)
  • opcjonalnie: inne, posiekane bakalie i orzechy
Mleko/śmietankę doprowadzamy prawie do zagotowania. Ściągamy z ognia i wsypujemy mak. Mieszamy. Przykrywamy pokrywką i zostawiamy do ostygnięcia. Żelatynę rozpuszczamy w ciepłej wodzie i dokładnie mieszamy z zagotowaną masą. Dodajemy pozostałe składniki. Można dodać posiekane orzechy i inne, ulubione bakalie. Próbujemy masy i ewentualnie dodajemy słodzidła. Całość  (już lekko ostudzone) wylewamy na spód. Wstawiamy do lodówki na minimum godzinę. Można oblać polewą z rozpusczonej czekolady i śmietanki :)
Uważajmy, żeby nie kupić gorzkiego, niedobrego maku, bo całe ciasto wyjdzie niesmaczne.

I od razu uprzedzając wszelkie pytania czemu nie piekę na mące migdałowej/orzechach i na blogu jest tak mało przepisów z tymi składnikami. Nie piekę, bo jestem zagorzałym przeciwnikiem poddawania nasion, orzechów i awokado obróbce termicznej. Na całym moim blogu znajdziecie chyba zaledwie jeden przepis, w którym sobie na to pozwoliłam tzn bułeczki z makiem. Dlaczego? Tutaj trzeba się zagłębić w proces utleniania kwasów tłuszczowych i przekształcania ich w kwasy tłuszczowe "trans". (A jestem pewna, że słowo "trans" każdy z Was zna.) Na prawdę nie warto poddawać ich wysokiej temperaturze skoro równie pyszne potrawy przygotujemy na zimno. Zaufajcie mi :)

Makro (1 z 8 kawałków na bazie migdałów i zwykłego masła z 5 g kakao dodanego do masy): około 401 kcal
B: 10,7
T: 38,2 
W: 3,6*

*Wartości na blogu zawsze podane są w gramach.

Smacznego!

****************************************************************
Udostępniajcie jeśli macie ochotę! :)

Bardzo proszę o uszanowanie mojego autorstwa do zdjęć i przepisów :)
USTAWA z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
Art. 78. 1.

2 komentarze:

Print