Dyniowe paszteciki jak z Harrego Pottera

Każdy ma fioła na jakimś punkcie. Ja mam fioła na punkcie książek i fantastyki! A szczególnie Harrego Pottera, więc dziś na blogu moja interpretacja dyniowych pasztecików tak często wymienianych w serii książek o Harrym :) Mam nadzieję, że się Wam spodoba :) Właściwie wyszły mi wielkie ciastka!

Przepis na 6 dużych sztuk:
  • 1 jajo
  • 100 g smalcu (masła lub oleju kokosowego)
  • 100 g mąki kokosowej
  • opcjonalnie: wytrawne: sól, pieprz, curry, zioła lub na słodko: cynamon, kardamon, kurkuma, imbir
  • 4 łyżki wody
Wyymieszać jajo, mąkę, przyprawy i tłuszcz. Zagnieść na kruche ciasto.

Podzielić na 2 nierówne części.

Większą z nich wylepić foremki do muffinek (wylepić również boki foremek conajmniej na 2 cm), a mniejszą zostawić.
Nadzienie dyniowe:
  • 200 g dyni (użyłam hokkaido)
  • 50 g pasty kokosowej (z 100% miąższu orzecha kokosowego)
  • 300 g wody  (zamiast wody i pasty można użyć 300 ml mleczka kokosowego lub śmietanki 36%)
  • opcjonalnie: wytrawne: sól, pieprz, zioła lub na słodko: cynamon, kardamon, kurkuma, imbir
Dynię umyć i pokroić w drobną kostkę.
Zalać wodą wymieszaną z pastą lub mleczkiem (czy śmietanką). Gotować około 20 minut w garneczku pod przykryciem, aż dynia będzie się rozpadać pod naciskiem widelca. Masa powinna być bardzo gęsta (dużo bardziej niż jak krem). Jeśli tak nie jest to można jeszcze trochę gotować całość i odparować płyny lub zostawić na 10 minut bez przykrycia. Następnie do masy dodać przyprawy i całość zblendować lub rozgnieść widelcem na purre.


Ja rozgniotłam masę widelcem i dodałam sól, cynamon, kardamon i łyżeczkę kurkumy.

Do każdej muffinki nałożyć tak przygotowaną masę, lekko docisnąć. Można przygotować mniej nadzienia i zrobić mniejsze paszteciki.

Do pozostałej części kruchego ciasta dodać 4 łyżki wody (będzie bardziej plastyczna). Zagnieść ciasto i podzielić na 6 kawałków. Umieścić każdy kawałek pomiędzy woreczkami foliowymi i rozgnieść dłonią na płaskie koło.
Przełożyć ciasto wraz z woreczkiem nad muffinki i odwrócić, a następnie docisnąć do masy dyniowej. Zabrać woreczek.

Lekko ubić boki końcówką łyżeczki.


W ten sposób przygotować 6 muffinek.

Piec 35-40 minut w 170 stopniach, a następnie studzić w piekarniku. Po całkowitym ostudzeniu całe "ciastko" ładnie się trzyma w dłoni i bez problemów wyskakuje z foremki:)
Paszteciki, a właściwie ciastka dyniowe pięknie prezentują się po przekrojeniu:)
Można je zrobić w wersji wytrawnej np z chili lub na słodko :) Wszystko zależy od Was!

Makro (1 pasztecik dyniowy ze składnikami z przepisu): około 530 kcal
B: 31,5
T: 40,4
W: 8,4*

*Wartości na blogu zawsze podane są w gramach. 

Smacznego!

****************************************************************
Udostępniajcie jeśli macie ochotę! :)

Bardzo proszę o uszanowanie mojego autorstwa do zdjęć i przepisów :)
USTAWA z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
Art. 78. 1.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Print